poniedziałek, 19 listopada 2012

Cielęcina w sosie śmietanowo-grzybowym

Dziś grzebiąc w odmętach zamrażarki znalazłem ładny kawałek mięsa podpisany przez babcię "cielęcina". Jak cielęcina, to cielęcina! Starałem się zrobić ją najprościej i najsmaczniej jak się tylko da. Zrobiłem tak:

Składniki:

  • kawał cielęciny
  • kilka suszonych grzybów
  • średnia cebula
  • duża śmietana 18%
  • sól, pieprz
  • 2-3 łyżki mąki


Grzyby połamałem na mniejsze, wrzuciłem do miseczki i zalałem niecałą szklanką wody. Moczyły się koło godzinki.



Mięso oprószyłem solą, pieprzem, mąką i zostawiłem na około 20 minut, żeby przeszło smakami.


Na patelni rozgrzałem olej i na dużym ogniu obsmażyłem mięso na złoto. Potem zdjąłem z patelni i pokroiłem na plastry.


Cebulę pokroiłem na półplasterki. Mięso ułożyłem z powrotem na patelni, wrzuciłem grzyby, wlewając pół wody, która przesiąkłą ich smakiem. Dorzuciłem cebulę i zalałem śmietaną. Dodałem szczyptę soli, zmniejszyłem ogień i przykryłem patelnię.


Teraz zaglądałem jedynie co 15- 20 minut, czy przypadkiem sos zbytnio nie odparował i mieszałem, potrząsając patelnią. W razie potrzeby, miałem jeszcze wodę spod grzybów.


Nie podaję czasu, jaki upłynie, zanim mięso będzie idealne. Ja dusiłem je około 2 godzin, co jakiś czas sprawdzając "czy już". Pod koniec, do zagęszczenia, starym sposobem użyłem skórki chleba. Dzięki temu sos nie był tak ciężki, jak w przypadku zaprawiania mąką.

Z pełną powagą mogę powiedzieć, że udało mi się. Przepis jest banalny, mięso zawsze wychodzi miękkie, a sos przypomina smak sosu babci z dzieciństwa. Serdecznie polecam! 

Smacznego!

4 komentarze:

  1. pyszny obiadek!:) sosik ma śliczny kolorek:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ach ten sos śmietanowo grzybowy pycha !!
    Uwielbiam grzybki.
    tak w ogóle to fajnego prowadzisz bloga, dziękuję za odwiedziny i zapraszam ponownie. A bloga obserwuję sobie pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Prezentacja - niczym defekacja, ale smak chylić czoła.
    Polecam.
    Ramsey Gordon

    OdpowiedzUsuń
  4. Dzisiaj zrobię to danie. Zastanawiam się tylko czy 2 godziny na duszenie cielęciny to nie za długo.

    OdpowiedzUsuń